Niecodzienne prezenty

t-shirt z nadrukiem
t-shirt z nadrukiem

Niecodzienne prezenty

Zbliżają się święta. Jak co roku będę miał olbrzymi problem z zadaniem pod tytułem: co kupić mojej dziewczynie. Tzn. co ma jej Mikołaj przynieść oczywiście, za bycie bardzo grzeczną dziewczynką.

Zawsze staram się kupować jej praktyczne prezenty, taki już jestem. A to coś do kuchni, a to coś do łazienki. Czasem coś do sypialni, jeśli wiecie co mam na myśli. Generalnie zawsze staram się, aby mój prezent miał jakiś cel i sens. Ona wręcz przeciwnie. Zawsze dostaje od niej coś totalnie abstrakcyjnego. W zeszłym roku dostałem na przykład zabawkową maszynę do waty cukrowej. Na ostatnie urodziny małą paczuszkę z kuponem do foto budki. Nie zrozumcie mnie źle, ona nie robi tego złośliwie, ona na prawdę takim ma styl i uważa, że prezenty powinny być maksymalnie nieprzydatne i wzbudzające radość jednocześnie. No krótko mówiąc, ciężko nam jest pogodzić nasze dwa światy i punkty widzenia na podarki. Jest to bardzo uroczę ale jednak męczące.
Postanowiłem z nią o tym porozmawiać.

t-shirt damski z napisem
t-shirt damski z napisem

Wchodzę do kuchni, miejsca w którym spędza najwięcej czasu w okresie przedświątecznym i widzę, że właśnie lukruje pierniczki na choinkę. Ma na sobie jedynie swój t-shirt damski z napisem: jeśli nie jesteś w stanie mnie pokochać, gdy nic nie gotuje, to z cała pewnością nie zasługujesz na mnie, gdy mam pełny piekarnik.
Zakradłem się do niej od tyłu i uszczypnąłem w ucho. Wrzasnęła bojowo i zdzieliła mnie wałkiem po głowie. Na szczęście niezbyt mocno. Oboje się roześmialiśmy i jak tylko zdołaliśmy się opanować, zapytała od razu, czy mam już dla niej prezent, bo ona już wie co ja dostanę i może nawet będę zadowolony. Uwielbiam te jej przekomarzania. Odpowiedziałem, że jeszcze nie wiem i wciąż szukam. Chcąc sobie ułatwić zadanie spróbowałem ją żałośnie podejść i zapytałem, czy może ma jakiś pomysł i mogła by mi coś podpowiedzieć. Zamyśliła się, nieświadomie przyłożyła rękę umazaną w lukrze do brody i powiedziała, że w sumie to może mi trochę pomóc.

fajne koszlki damskie
fajne koszlki damskie

Bardzo by chciała dostać jakieś fajne koszlki damskie, mogą być w śmieszne kolory albo w ciekawe napisy albo jedno i drugie. Jako osoba praktyczna, już miałem przed oczami całe wieszaki wyjściowych pięknych koszul, idealnych do wspólnego wyjścia na miasto. Gdy tak sobie o nich myślałem, ona powiedziała, żebym tylko nie kupił jej tego o czym właśnie myślę, bo pewnie już marze o jakiejś nudnej i oficjalnej koszuli. Zeszło ze mnie powietrze, z wrażenia jak ona mnie dobrze zna.
A wiec postanowione, muszę jej zdobyć damski t-shirt. To chyba nie będzie nic trudnego, prawda? W końcu t-shirt powstał jako coś śmiesznego, w swoim założeniu miał być luźny i niezobowiązujący. Tylko gdzie kupić taki, który jej się spodoba? Bardzo bym nie chciał jej rozczarować.
Pierwsze swoje kroki skierowałem do galerii handlowej,

śmieszne koszulki damskie
śmieszne koszulki damskie

Gdzie jak gdzie, ale tutaj muszą mieć śmieszne koszulki damskie. W świątyni handlu znalezienie takiego pospolitego towaru powinno być pestką. Nie było.
Łaziłem tam przez bite cztery godziny i jedyne co zdobyłem, to odciski. Tak w sumie, to niewiele widziałem, ponieważ ściana ludzi dość skutecznie oddzielała mnie od witryn sklepowych. Nie, to nie ma sensu, trzeba jechać gdzie indziej. Odwiedziłem łącznie chyba z sześć albo siedem podobnych miejsc. w każdym to samo.
I co ja mam teraz zrobić? Pomysł przyszedł równie niespodziewanie co poniedziałek po weekendzie. No przecież jest internet, z przed monitora znajdę sklep internetowy i zamówienie t-shirt on-line. I to był strzał w dziesiątkę. Ile tu jest tych sklepów. No zdecydowanie jest w czym wybierać. Koszulki z hasłami, koszulki z postaciami z seriali, filmów. No dosłownie wszystko czego dusza zapragnie. Wybrałem dwie, które mam nadzieje w pełni zadowolą pokręcony gust mojej wybranki serca. Jedna z napisem: keep calm and wypij z Rudolfem. A druga z pacyfką i podpisem: peace, love and ciepła herbatka. tak, myślę, że to jej się spodoba.
W dniu świąt i w chwili pierwszej gwiazdki, rozpakowaliśmy swoje prezenty. Ja dostałem, co bardzo mnie zdziwiło, zestaw zapachów samochodowych w kształcie choinek. Bardzo mocno ozdobionych choinek. Oraz jedna skarpetkę. Jak zapytałem, czemu jedną i gdzie jest druga, otrzymałem odpowiedz, żeby mnie był zachłanny, bo inni i tak mają mniej ode mnie. Mój prezent dla niej, był chyba idealny, ponieważ dawno jej nie widziałem takiej rozradowanej. Powiedziała, że takich cudownych prezentów to się po mnie nie spodziewała. Dostałem za nie bardzo siarczystego buziaka. Całe szczęście przed tym, jak rozpakowała drugi prezent z piękna, elegancka koszulą wyjściową. Obruszyła się zanosząc się śmiechem i powiedziała, że w sumie to chciała by mi odebrać tego buziaka teraz.
Morał tego jest taki, że nie ważne co komu dajemy, bądź co otrzymujemy, Są to jedynie materialne dodatki, a cała zabawa jest we wzajemnej przyjaźni i zwykłej obecności. Może taki jest jej cel z tymi prezentami, aby cieszyć się tylko i wyłącznie gestem, a nie wartością materialną dawanych prezentów. W tym jej szaleństwie może rzeczywiści jest metoda, która warto powielać i bardzo mocno pochwalać.

Tagged , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *